GRYFY ZACHODNIOPOMORSKIE

   Ostatnio opisywałam, skąd wziął się gryf w Szczecinie. Jednak stwór ten znajduje się w herbie całego województwa zachodniopomorskiego. Dziś więc opowiem legendę o gryfach, które zamieszkały na innych terenach naszego regionu.

 

   W dawnych czasach na ziemiach pomorskich, żył miłujący polowania książę. Pewnego razu wybrał się ze swoją świtą oraz dzielnym rycerzem Żelisławem do okolicznej puszczy, aby oddać się swojej ulubionej rozrywce. Książę jako cel swoich łowów obrał tura, jednak po całym dniu poszukiwań, myśliwi nawet nie znaleźli tropu tego szlachetnego zwierzęcia. Znużony władca zarządził przerwę w polowaniach i udał się na spoczynek.

   W tym czasie Żelisław postanowił ruszyć na dalsze poszukiwania śladów, aby w kolejnym dniu łowy były bardziej udane. Błąkał się po kniei przez długi czas i gdy zaczynało już się zmierzchać, dostrzegł olbrzymiego tura, który po chwili zniknął w leśnej gęstwinie. Rycerz pobiegł w tamtym kierunku, lecz nie udało mu się ponownie ujrzeć tego potężnego władcy puszczy.

   Nadchodziła noc. Rycerz postanowił nie wracać do obozowiska w obawie, aby nie zabłądzić w ciemnościach, ułożył się więc w korzeniach wielkiego dębu i wkrótce zasnął. Rano obudził go łopot skrzydeł oraz charakterystyczny krzyk orła. Żelisław spojrzał w niebo i zastygł w niemym podziwie. Nad jego głową latał przedziwny stwór – orzeł z korpusem lwa! Mężczyzna słyszał już opowieści o tych mitycznych zwierzętach, więc domyślił się, że właśnie widzi najprawdziwszego GRYFA.

 Po chwili gryf usadowił się na gałęziach dębu, pod którym odpoczywał Żelisław. Okazało się, że na rozłożystych, grubych konarach tego drzewa, niezwykły drapieżnik wybudował sobie gniazdo, w którym leżały jeszcze dwa takie stwory. Rycerz, zapominając o turach i polowaniu, pełen emocji udał się do obozowiska. Odnalazł księcia, opowiedział mu swoją historię, po czym razem udali się podziwiać te piękne, dzikie, latające lwy.

   Zachwyt księcia po ujrzeniu gryfa był tak wielki, że zabronił polowania na te zwierzęta, a także ustanowił jego wizerunek jako herb swojego rodu i podległej mu krainy. Tak oto powstał ród GRYFITÓW. Żelisław w nagrodę za swoje odkrycie dostał w posiadanie okoliczne ziemie. Założył gród – Żelisławiec, gdzie wkrótce zaczęło tętnić życie.

   Niestety, książę nie przewidział jednego – że gryfom nie spodoba się zbytnio towarzystwo ludzi, którzy karczowali puszczę i polowali na zwierzynę, odbierając im miejsca do łowów i pożywienie. Dlatego te pomorskie smoki postanowiły wyruszyć na poszukiwanie nowych terenów. Pierwszy zamieszkał w okolicy Gryfina, drugi jako swój dom wybrał tereny, gdzie później powstało miasto Gryfice, trzeci zaś udał się najbardziej na zachód, osiedlając się w miejscu dzisiejszego Greifswaldu (dawna polska nazwa tego miasta to Gryfia). Z czasem gryfy rozprzestrzeniły się po całym naszym województwie, a nawet zawędrowały w inne rejony Polski.

 

Posted by zabella.N